26 października 2026

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.


     Jesienna wędrówka dawnym traktem grodzieńskim to niesamowita, pełna nostalgii wyprawa, w której szelest liści miesza się bezpośrednio z duchem dawnej Rzeczypospolitej. Podróżując tym szlakiem o tej wyjątkowej porze roku, można poczuć czystą magię minionych epok.

     Gdy poranna mgła powoli unosi się nad całą Puszczą Augustowską, ruszam w drogę. Niedawno zmodernizowany korytarz transportowy na nowo łączy polskie oraz litewskie ścieżki, dając nowe życie tej niezwykle ważnej historycznej arterii. Jadąc nową, wygodną trasą, doskonale czuję potęgę natury – otaczają mnie monumentalne, mieniące się kolorem jesieni lasy, a pomarańczowe igły sosnowe gęsto ścielą się na nowej drodze. Cisza puszczy jest tutaj niemal mistyczna, przerywana jedynie odgłosami dzikich ptaków.

    Jak dawniej przekraczam granicę państwową, kierując się prosto do malowniczego, litewskiego miasteczka Kopciowo (Kapčiamiestis). Końcowy odcinek drogi to słynny, kamienny „bruczek”. To bezpośrednie spotkanie z legendami – to tą drogą, według dawnych podań, król Zygmunt August odprowadzał ciało ukochanej Barbary Radziwiłłówny.

    Wyprawa kończy się przy grobie Emilii Plater, słynnej bohaterki powstania listopadowego, która spoczywa na tutejszym cmentarzu. Stojąc tam, uświadamiam sobie, że dawny trakt handlowy to żywy, ponadczasowy pomost, który od stuleci bezszelestnie splata ze sobą skomplikowane losy, tajemnice, a także wspólną kulturę obu narodów.

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

Jesienna wędrówka dawnym szlakiem grodzieńskim przez puszczę na litewskie pogranicze.



 

12 października 2026

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



      Zbliżające się jesienne chłody to ostatni dzwonek na niezbędne, coroczne porządki w stawie. Kiedy całkowita głębokość zbiornika wynosi poniżej 1 metra, woda może bardzo szybko zamarznąć aż do samego dna. Aby skutecznie uratować wszystkie ryby przed zimowym niebezpieczeństwem, konieczne jest kontrolowane wypompowanie wody i sprawnie przeprowadzona ewakuacja podwodnych mieszkańców.

     Gdy wydajna pompa rusza w ruch, pompowanie sprawia, że poziom wody błyskawicznie opada, odsłaniając tajemnice skrywane dotąd pod lustrem stawu. Ostatecznie w zbiorniku zostaje tylko skrajnie niski poziom wody, co oznacza jedno – czas na niezwykle wymagający odłów ręczny. Brodzenie po błotnym szlamie stawowym po same kolana to prawdziwe wyzwanie fizyczne, ale też niesamowicie ekscytująca przygoda. W takich trudnych warunkach rozpoczyna się precyzyjne poszukiwanie różnych gatunków ryb sprytnie ukrytych w mulistym dnie. Wśród gęstych, ciemnych osadów udaje się odnaleźć zwinne karasie, doskonale maskujące się liny, srebrzyste płocie oraz okazałe, silne karpie. Każdy żywy okaz wymaga delikatnego traktowania.

     Finałem tej pełnej poświęcenia, błotnej przeprawy jest szybki transport i bezpieczne przenoszenie do głębszego jeziorka, które nie zamarznie całkowicie podczas najgorszych mrozów. Dzięki temu ryby zyskują spokojne schronienie aż do nowej wiosny, a ogromna satysfakcja w pełni rekompensuje ten ciężki wysiłek.

 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

Jesienne odławianie ryb z płytkiego stawu i bezpieczne przenoszenie ich na inne jeziorko.



 

29 września 2026

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



       "Roztańczone Pogranicze" w Sejnach po raz pierwszy stały się miejscem wspaniałej muzyki i radosnej integracji. Ta debiutancka, niezwykle dynamiczna edycja nowej imprezy przyciągnęła ogromne tłumy mieszkańców oraz turystów spragnionych dobrej energii. Wydarzenie to od razu wspaniale połączyło pokolenia i doskonale wypromowało bogatą kulturę naszego regionu.

      Na scenie łąk biskupich pięknie prezentowali się lokalni artyści, wprowadzając publiczność w widowiskowy nastrój. Prawdziwe szaleństwo rozpoczęło się wieczorem. Gdy pojawił się król disco polo, Zenon Martyniuk, widownia zareagowała ogromnym entuzjazmem i brawami. Artysta zaśpiewał swoje największe hity, takie jak: "Przez twe oczy zielone", "Życie to są chwile", "Mandacik", "Pszczółka Maja", które świetnie zna i nuci cała Polska. Wszyscy zgromadzeni błyskawicznie ruszyli do wspólnej zabawy na świeżym powietrzu. Wspólnie odśpiewane utwory stworzyły niesamowitą, ciepłą atmosferę, a las rąk w górze i blask świateł towarzyszyły gwiazdorowi przez cały koncert. To był magiczny wieczór, który udowodnił, jak wielką siłę ma muzyka rozrywkowa.

      Głównym celem tej wyjątkowej imprezy kulturalnej było integracyjne połączenie tradycji, muzyki oraz kultury mieszkańców polsko-litewskiego obszaru przygranicznego. Czy to zasługa magii Sejn, czy uroku samego Zenona? Jedno jest pewne: tegoroczna impreza zapisała się w historii miasta jako absolutnie niezapomniana. Kto nie był, niech żałuje i rezerwuje czas na kolejny rok, bo takie wspomnienia zostają w sercach na bardzo długo.

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.



 

Muzyka, tradycja i finał z Zenkiem Martyniukiem: „Rozśpiewane Pogranicze” w Sejnach.