20 marca 2026

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



    Promienie wiosennego słońca najmocniej nagrzewają dno przy brzegu, co sprawia, że lód najpierw puszcza przy lądzie. Powstaje tzw. opaska wodna, która odcina taflę od stałego gruntu. To moment zawieszenia, gdzie przyroda budzi się do Wiosny, która rozpocznie się 20 marca o godz.15: 46, a jeziora wciąż tkwią jeszcze w uścisku zimy. 

     Lód, który zimą był biały i solidny, teraz staje się ciemny, „mętny”, staje się porowaty i nasiąka wodą jak gąbka. Przestaje odbijać światło, a zaczyna je pochłaniać, przez co przybiera złowieszczy, ciemnoszary lub niemal czarny kolor. Wygląda wtedy, jakby jezioro miało zaraz „wessać” wszystko, co na nim stoi. Pod wpływem promieni słonecznych lód nie taje tylko z wierzchu, ale rozpada się w pionie. Tworzą się miliony długich, cienkich kryształów przypominających pionowe igły. 

     Choć tafla miała zimą 40 cm grubości, nie ma już teraz żadnej wiąskości, pod ciężarem rozsypuje się jak kostki cukru. W przeciwieństwie do twardego, zimowego lodu, ten wiosenny nie trzeszczy ostrzegawczo, jest głuchy i miękki. Stopa nie napotyka oporu, lecz po prostu zapada się w lodową kaszę, która natychmiast wypełnia się wodą. 

     To obraz walki dwóch potęg: zimowej masy, która jeszcze trzyma, i wiosennej energii, z fascynującym, ale i najbardziej zdradliwym  czasem nad wodą. Jeszcze chwila, gdzie słońce i  pierwsze silniejsze wiatry rozbiją tę ciemną powłokę, uwalniając jezioro do wiosennego życia.

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

Wiosenny lód to już nie monolit, gdzie powiew wiatru i energia słońca uwolni jezioro do życia.



 

14 marca 2026

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



      Przedwiośnie to okres wielkiego przełomu, walki ustępującej zimy z nadchodzącym wiosennym życiem. Jest to czas wielkiego oczekiwania, gdzie każda godzina słońca widocznie zmienia krajobraz, przygotowując scenę dla nadchodzącej wiosny. Nad rzekami i jeziorami lód staje się kruchy, aż w końcu pęka, uwalniając nurt. Na  łąkach powstają rozlewiska, gdzie błękitna woda się rozlewa tworząc lustra, w których odbijają się jeszcze bezlistne korony drzew. 

      Nad rozlewiskami niesie się donośny, melancholijny klangor żurawi, które właśnie wróciły z ciepłych krajów. Na niebie widać klucze gęsi, a w zaroślach słychać pierwsze, jeszcze nieśmiałe próby śpiewu mniejszych ptaków. Wraz ze wzrostem temperatury ze snu zimowego budzą się pierwsze owady, które stają się pożywieniem dla powracających ptaków. Na gałązkach wierzb puszą się srebrzyste bazie (kotki), zwiastuny wiosny. To moment, w którym las zaczyna „oddychać” i pachnieć wilgotną ściółką oraz żywicą. 

      Rośliny przedwiosenne (geofity) takie jak: wawrzynek wilczełyko w lesie wykorzystuje krótki moment nasłonecznienia, by zakwitnąć, zanim korony drzew zamkną dostęp do światła.  Jego różowe kwiaty pojawiają się bezpośrednio na gałęziach jeszcze przed liśćmi. Na polach i obrzeżach lasów coraz częściej można spotkać sarny, które wychodzą z ukrycia, by żerować na pierwszej, soczystej zieleni. To czas wielkiej przemiany, w którym przyroda z każdym dniem odzyskuje energię po zimowym zastoju.

 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

Przedwiośnie to czas przemiany, w którym przyroda odzyskuje energię po zimowym zastoju.



 

5 marca 2026

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



      Przedwiośnie zaczyna się nad rzeką gwałtownie. Rzeka, jeszcze niedawno uwięziona w lodzie, teraz rwie do przodu z ogromną siłą. Woda jest ciemna, niemal granatowa, niosąc ze sobą resztki kry, które z głuchym stukotem obijają się o brzegi. To tutaj najwcześniej czuć ruch. Wilgotne powietrze pachnie błotem, rzecznym osadem i ozonem. Kilkaset metrów dalej jezioro prezentuje zupełnie inny stan. Podczas gdy rzeka już pędzi, tafla jeziora wciąż przykryta szarym, „zmęczonym” lodem, który odsuwa się od brzegów, tworząc pasy czystej wody zwane oparzeliskami. 

       Panuje tu melancholijna cisza, przerywana jedynie trzaskiem pękającej kry i krzykiem powracających żurawi. Ich powrót na podmokłe tereny wokół jezior sejneńskich to pierwszy sygnał budzącej się natury. Na otwartej przestrzeni pól trwa walka słońca z wiatrem. To krajobraz „łaciaty” - brązowe skiby świeżej ziemi mieszają się z płatami brudnego, ziarnistego śniegu. Pole to scena nadziei, gdzie każdy podmuch wiatru niesie zapach budzącej się gleby. W głębi lasu, pod osłoną świerków i gęstych sosen, wciąż zalega zlodowaciały, „stary” śnieg, pokryty igliwiem. Tu panuje cisza, a chłód jest przenikliwy i wilgotny. 

      Przedwiośnie dociera tu na samym końcu,  las w marcu nie budzi się krzykiem, lecz cierpliwym czekaniem na moment, aż ziemia wreszcie „puści”. To wyjątkowy, zawieszony w czasie moment nad rzeką, jeziorem, na polu i w lesie, w którym świat przypomina czarno-białą fotografię powoli nabierając kolorów. Marzec to walka dwóch królestw, a granica między nimi przebiega właśnie przez marcowy przedwiosenny krajobraz.

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.

 

 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.



 

Marcowy czas pod koniec zimy, gdzie przedwiośnie zaczyna się nad rzeką, a kończy w lesie.