15 stycznia 2026

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



      W mroźny styczniowy dzień krajobraz Sejneńszczyzna  zastyga w bieli. To jest odpowiedni czas, kiedy ten region w pełni uzasadnia miano polskiego bieguna zimna. W krajobrazie dominuje surowa, krystaliczna zima, a temperatury regularnie spadają znacznie poniżej zera. Dzięki wpływom kontynentalnym, nocne spadki temperatury do -20°C nie są rzadkością. 

     W styczniu pagórkowaty teren Sejneńszczyzny pokrywa gruba warstwa śniegu, ale to szron i szadź nadają mu magiczny charakter. Gałęzie brzóz gęsto oplecione kryształkami lodu, przypominają misterne rzeźby, pod ciężarem lodu drzewa uginają się, tworząc naturalne arkady nad lokalnymi drogami. Krystaliczne, mroźne powietrze jest tu niezwykle czyste i przejrzyste. 

     W słoneczny dzień miliony drobinek lodu unoszących się w atmosferze lśnią w słońcu, tworząc zjawisko tzw. pyłu diamentowego. Jeziora stają się ogromnymi, białymi płaszczyznami, na których wiatr usypuje fantazyjne wzory ze śniegu. Mróz potęguje ciszę regionu. Jedynymi dźwiękami są trzaski "mocującego" się lodu na jeziorach oraz chrupanie zmrożonego śniegu pod nogami. 

     Styczniowa Sejneńszczyzna to raj dla osób szukających spokoju i autentycznej, mroźnej zimy, gdzie natura dyktuje warunki, a każdy spacer staje się wyprawą do wnętrza zimowej baśni.

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

Styczeń na Sejneńszczyźnie to czas, kiedy zima ukazuje swoje mroźne i malownicze oblicze.



 

7 stycznia 2026

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.


      Tradycyjna tegoroczna zima  wyraźnie kontrastuje z łagodnymi zimami z poprzednich lat na Sejneńszczyźnie. Po serii lat z deficytem śniegu, obecna zima przyniosła obfite opady, które przywróciły wyczekiwany przez najmłodszych śnieg, którego nie widzieli od lat, bo i zimy bywały inne. Prawdziwa zima sprzed lat, którą pamiętają starsze pokolenia, była zjawiskiem totalnym, paraliżującym i magicznym jednocześnie.  Nie było mowy o „szarudze” - świat był konsekwentnie biały, czysty i zamrożony. 

       Dziś, w 2026 roku, zimy stają się coraz łagodniejsze, tamte wspomnienia wydają się niemal nierealne. Chociaż tegoroczna zima jest namiastką tych wspomnień. Tegoroczna zima to także powrót do intensywnego odśnieżania lokalnych dróg łączących mniejsze miejscowości, co w poprzednich „łagodnych” latach było rzadkością. Ten powrót do klimatycznych korzeni Sejneńszczyzny  przywrócił regionowi jego unikalny, surowy charakter, odróżniając rok 2026 od serii nietypowo ciepłych zim z początku dekady. 

      Tegoroczne temperatury utrzymują się na poziomie znacznie niższym niż w poprzednich kilku latach, zbliżając się do historycznych norm. Zima na Sejneńszczyźnie to powrót do surowego, autentycznego klimatu, który od lat jest wizytówką tego najbardziej wysuniętego na północny wschód skrawka Polski.

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

Styczniowa zima na Sejneńszczyźnie powróciła w swojej bardziej surowej, tradycyjnej formie.



 

1 stycznia 2026

Noworoczne życzenia na 2026 Rok.



Gdy Nowy Rok cyfrę zmienia wszyscy, wszystkim ślą życzenia,
przy tej pięknej sposobności życzę Wam
Szczęśliwego Nowego 2026 Roku urozmaiconego i kolorowego, a w nim:

bieli zimą śnieżną i niezbyt mroźną,
wiosną kwietnych kobierców w ogrodach i na łąkach,

latem pogodnego nieba i malowanych zbożem jasnych łanów,
wszystkich kolorów jesieni,

a nade wszystko zdrowia na każdą porę roku
życzy autor

Leszek Przeborowski.

27 grudnia 2025

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



      Pojaćwieskie rubieże to nie tylko kraina, ale przede wszystkim stan ducha - uchwycony w kadrze spokój, który staje się towarem luksusowym w dzisiejszym świecie.  Powoli ten interesujący fotograficznie  rok przechodzi  już do historii, więc jest to najlepszy czas na jego podsumowanie. W tą zimową porę okresu świąteczno - noworocznego wybrałem z mojego autorskiego bloga „Na Pojaćwieskich  Rubieżach” kilka  fotograficznych interesujących wspomnień z 2025 roku. Tyle było tematów wartych uwagi  z mijającego roku, że nie jestem w stanie wszystkich ich ogarnąć w tym jednym podsumowaniu, wybrałem kilka ujęć  z  zapisu przez fotograficzny kadr. 

     Na ścianie jak co roku pojawi się nowy kolejny z interesującymi  fotografiami autorski kalendarz i rozpocznie się nowy rozdział fotograficznych wędrówek.  W naturze i w lesie w zasadzie nic się nie zmieni. W lesie nie wisi kalendarz, zegar nie odlicza sekund. Natomiast my, ludzie, wymyśliliśmy kalendarze, daty, zegary i dziki pośpiech. A ja ten pośpiech chcę fotograficznie wyhamować, nawet zatrzymać bo  fotografia otwiera oczy na świat, uczy inaczej patrzeć na wszystko co się wokół nas interesującego dzieje.  Fascynuje mnie ten sposób odkrywania naszej małej Ojczyzny - Sejneńszczyzny i nie tylko. 

     Stałym wiernym oglądającym, nowym oglądającym oraz  tym, którzy "tylko" z niby ciekawości  podglądają, każda z tych  osób jest ważna i daje sens temu, co robię. Dziękuję za liczne odwiedziny i bardzo ciekawe komentarze.  Zatem zapraszam serdecznie do oglądania, komentowania, oceniania i na dalszy ciąg  fotograficznej interesującej wędrówki „Na Pojaćwieskich Rubieżach”.  Ja ze swej strony będę dalej wykonywał swoją pasję i prezentował w tym autorskim blogu wszystko to co obiektyw fotograficzny zobaczy i zaciekawi moich oglądających. 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.



 

Podsumowanie „Na Pojaćwieskich Rubieżach” pod koniec 2025 roku w fotograficznym skrócie.