Autorski blog regionalny " NA POJAĆWIESKICH RUBIEŻACH " promujący tą urokliwą krainę nieprzerwalnie już ponad 15 lat, pisaną obiektywem fotograficznym wraz z krótkim na temat tekstem. Warto tutaj zajrzeć, na moment, na dłużej - fotograficznie polecam. Zapraszam autor zdjęć - artysta fotograf Leszek Przeborowski.
4 grudnia 2013
Grudniowe kałuże zamarznięte w ciekawe wzory. Przez kałuże małe i duże.
Nocne przymrozki, zamarznięte kałuże, przenikliwy i zimny wiatr wraz z opadami deszczu ze śniegiem sygnalizują, że jesienny okres powoli dobiega końca i nieuchronnie zbliżamy się ku kolejnej zimie. Zamarznięte kałuże trzaskają pod stopami, a pod nimi woda. Wydaje się to zupełnie naturalne, do którego się przyzwyczailiśmy, że niewarte oglądania. A jednak malownicze są te zamarznięte kałuże i połyskujące jak metal. Duża większość cieczy, gdy krzepnie, wtedy to zamienia się w ciało stałe, i staje się dużo cięższe. Opadając wówczas na dno. Inaczej jest natomiast z wodą w postaci lodu, który jest formą stałą, staje się wtedy lżejszy od formy płynnej, wypływa więc na jej powierzchnię. Dlatego właśnie kałuże, które obserwujemy są zamarznięte od góry, a płynne na dole. Lód o grubości kilku milimetrów na powierzchni kałuży z pęcherzykami powietrza tworzy swoistą kolekcję lodową z malowniczymi i ciekawymi wzorami. O tych własnościach zwykłej wody, która kałuże w okresie przymrozków zmienia w lodowe wzory jest interesująca, a bez wody w ogóle nie byłoby możliwe życie na naszej planecie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz