Tradycyjna tegoroczna zima wyraźnie kontrastuje z łagodnymi zimami z poprzednich lat na Sejneńszczyźnie. Po serii lat z deficytem śniegu, obecna zima przyniosła obfite opady, które przywróciły wyczekiwany przez najmłodszych śnieg, którego nie widzieli od lat, bo i zimy bywały inne. Prawdziwa zima sprzed lat, którą pamiętają starsze pokolenia, była zjawiskiem totalnym, paraliżującym i magicznym jednocześnie. Nie było mowy o „szarudze” - świat był konsekwentnie biały, czysty i zamrożony.
Dziś, w 2026 roku, zimy stają się coraz łagodniejsze, tamte wspomnienia wydają się niemal nierealne. Chociaż tegoroczna zima jest namiastką tych wspomnień. Tegoroczna zima to także powrót do intensywnego odśnieżania lokalnych dróg łączących mniejsze miejscowości, co w poprzednich „łagodnych” latach było rzadkością. Ten powrót do klimatycznych korzeni Sejneńszczyzny przywrócił regionowi jego unikalny, surowy charakter, odróżniając rok 2026 od serii nietypowo ciepłych zim z początku dekady.
Tegoroczne temperatury utrzymują się na poziomie znacznie niższym niż w poprzednich kilku latach, zbliżając się do historycznych norm. Zima na Sejneńszczyźnie to powrót do surowego, autentycznego klimatu, który od lat jest wizytówką tego najbardziej wysuniętego na północny wschód skrawka Polski.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz