Autorski blog regionalny " NA POJAĆWIESKICH RUBIEŻACH " promujący tą urokliwą krainę nieprzerwalnie już ponad 15 lat, pisaną obiektywem fotograficznym wraz z krótkim na temat tekstem. Warto tutaj zajrzeć, na moment, na dłużej - fotograficznie polecam. Zapraszam autor zdjęć - artysta fotograf Leszek Przeborowski.
11 maja 2014
6 maja 2014
Majowy kwitnący stary sad. Tradycyjne sady to wartość, tradycja oraz ozdoba regionu.
W maju stare sady zachwycają soczystą zielenią przeplataną bielą kwitnących drzew owocowych. Najczęstszym gatunkiem sadowniczym na Sejneńszczyźnie jest jabłoń. W niewielu wsiach zachowały się jeszcze do dziś niewielkie stare sady zakładane w latach powojennych - XX w. lub pojedyncze drzewa. Dzisiaj już coraz rzadziej towarzyszą nam wysokopienne sady. Wyparły je karłowate drzewka owocowe i inne gatunki często spoza rodzimej flory. Stare sady i dawne odmiany drzew to także swoiste dziedzictwo kulturowe, są one świadectwem działalności człowieka na przestrzeni dziesiątków lat. Tradycyjne sady to wartość, tradycja oraz ozdoba regionu, to od nas samych i naszej świadomości w tym zakresie zależeć będzie, jak długo pozostaną one perełką w krajobrazie.
29 kwietnia 2014
Wiosenna przyroda nabiera soczystych zielonych kolorów, czyli wiosenną porą w plenerze.
Z nastaniem coraz wyższych temperatur powietrza rośliny kwitnące ożywiły się. Jest to najpiękniejsza pora roku, przyroda szybko budzi się do życia, a z każdym dniem coraz intensywniej rozwijają się kwiaty i liście. W lesie można znaleźć pierwsze wiosenne grzyby, piestrzenice. Z dnia na dzień, a szczególnie po deszczu można zaobserwować duże różnice na roślinach. Wiosenne pierwsze młode, soczyście zielone listki i kwitnące rośliny urozmaicają krajobraz, za którym każdy się stęsknił. Wiosenna sceneria przyrody zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Wcale nie trzeba mieć sprecyzowanego planu wyprawy, wystarczy iść przed siebie i zorganizować wyprawę w nieznane. Przy okazji można obserwować, jak wiosenna soczysta zielona przyroda budzi się do życia. Wiosną wstępuje w nas jakaś nowa siła, którą natychmiast przekładamy na działanie do aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. Odetchniemy wtedy od codzienności, zachwycimy się wiosną w pełnym rozkwicie i na dodatek nacieszymy się swoją obecnością. Taki wiosenny spacer jest bardzo korzystny dla zdrowia, wpływa na kondycję i poprawia samopoczucie, dlatego warto z niego często korzystać, polecam.
23 kwietnia 2014
Wycieczka rekreacyjna bryczką w krainie jezior i lasów. Zelwa na Sejneńszczyźnie.
Jazda w zaprzęgu bryczką to jeden z pierwszych sposobów lokomocji w dawnych czasach. Przez stulecia koń kroczący przed pojazdem stanowił nie tylko siłę roboczą we wszystkich dziedzinach życia lecz był środkiem do zaprezentowania statusu społecznego swojego właściciela. Dzisiaj wsiadając do bryczki można przenieść się na chwilę do innego świata. Osobą, która zabrała mnie na wycieczkę rekreacyjną bryczką jednoosiową po miejscowości Zelwa i okolicy był leśnik Leszek, a jego mały kuc szetlandzki o imieniu Kubuś ciągnął dzielnie bryczkę. Kuce szetlandzkie idealnie nadają się do zaprzęgu bryczką, dzięki swej sile i wytrzymałości potrafią pokonać około 30 km w ciągu kilku godzin. Konie te charakteryzuje krępa budowa ciała, niewielki wzrost, proporcjonalna głowa osadzona na krótkiej szyi, brzuchaty tułów i niskie nogi. Ładna uprząż, lekka spacerowa jednoosiowa bryczka dla kuca i już można śmiało sobie takim konikiem podróżować po krainie jezior i lasów w Zelwie na Sejneńszczyźnie, gdzie teren pagórkowaty łączy się z lasem. Wokół cisza, spokój, oraz dużo atrakcji krajobrazowych i przyrodniczych, takich jak Puszcza Augustowska. Wymarzone miejsce dla ludzi lubiących czynny wypoczynek na łonie natury i podziwiających jej piękno. Póki co zatem pojazd z kucem można najczęściej spotkać na drogach i bezdrożach Zelwy i w jej okolicach, gdzie gościnnie z leśnikiem Leszkiem wybrać się na wycieczkę rekreacyjną bryczką wsłuchując się w stukot kopyt oraz podziwiając otaczającą nas naturę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
