Autorski blog regionalny " NA POJAĆWIESKICH RUBIEŻACH " promujący tą urokliwą krainę nieprzerwalnie już ponad 15 lat, pisaną obiektywem fotograficznym wraz z krótkim na temat tekstem. Warto tutaj zajrzeć, na moment, na dłużej - fotograficznie polecam. Zapraszam autor zdjęć - artysta fotograf Leszek Przeborowski.
22 listopada 2020
12 listopada 2020
Krzyż na symbolicznych miejscach związanych z pamięcią o ofiarach Obławy Augustowskiej.
Krzyż symbol posadowiony w centrum wzgórza jako przestrzenna
instalacja zaprojektowana przez Andrzeja Strumiłłę, składającą się z
10-metrowego dębowego krzyża i otaczających go głazów, pojawiła się w Gibach na
początku lat 90. Dębowy krzyż poświęcono w 1992 roku. Na jednej z kamiennych
tablic wyryto napis „Zginęli, bo byli Polakami”, na innych tablicach pod
krzyżem znajdują się nazwiska 592 zaginionych w obławie. Ponadto kilka
lat temu na wzgórzu w Gibach rodziny ofiar obławy ustawiły około 600 niedużych
krzyży.
To miejsce stało się stróżem pamięci
ofiar obławy augustowskiej. Krzyż stał na wzgórzu w Gibach przez 28 lat, chociaż
został wykonany z dębu, to jednak warunki atmosferyczne i czas zrobiły swoje. Natomiast
przy silniejszym wietrze mógł się złamać i upaść, co stanowiło by niebezpieczeństwo
dla osób, których bardzo wiele odwiedza to najbardziej znane miejsce pamięci
ofiar obławy augustowskiej. Związek Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej 1945
roku przy współpracy gminy Giby i Lasów Państwowych Nadleśnictwa Pomorze postanowił dokonać wymiany krzyża.
Już kilka
lat temu okazało się, że drewniany krzyż nie jest w najlepszym stanie. Względy
bezpieczeństwa nakazują więc postawienie nowego. Nowy
krzyż został sporządzony z drewna modrzewiowego, a ufundowany został przez leśników Puszczy Augustowskiej. Wykonano go i zabezpieczono impregnatem w jednym z
okolicznych zakładów drzewnych. Podobnie jak stary krzyż, mierzy około 10
metrów, a jego waga sięga tony. Natomiast dawny dębowy krzyż ze wzgórza po zabiegach, które go wzmocniły trafił na
skrzyżowanie leśnych dróg w Puszczy Augustowskiej, niedaleko Gib.
W 1945 roku znajdował się tam obóz, gdzie Sowieci zwozili aresztowanych działaczy polskiego podziemia. Stamtąd wywozili ich w nieznane miejsce. Historycy uważają, że chodzi o miejscowość Kalety, obecnie na Białorusi. Zatem ten piękny, modrzewiowy krzyż na wzgórzu w Gibach, jak i ten stary dębowy posadowiony w leśnej kniei Augustowskiej Puszczy niech przypomina kolejnym pokoleniom o ofierze życia jaką złożyli bohaterscy rodacy w walce o wolną Polskę.
1 listopada 2020
Listopadowa chwila zadumy z klimatem nostalgicznego pejzażu i pamięcią o zmarłych.
Powoli zapada jesienny zmierzch. Wiedzieni potrzebą serca przychodzimy na cmentarze.
Takimi wyjątkowymi dniami są te listopadowe. Rozmyślamy, pochylamy
się w zadumie nad grobami przodków, najbliższych, krewnych i przyjaciół. Nasze
życie składa się z dni pełnych radości, euforycznych uniesień, ale i z dni
przepełnionych smutkiem, nostalgią i zadumą.
Spełniamy obowiązek i powinność żywych wobec umarłych. Wtedy to właśnie zaciera się granica pomiędzy światem tych, którzy odeszli i tych, co ciągle o nich pamiętają. Uświadamiamy sobie, że życie ma swój początek i niestety swój kres. Zapalamy znicze, wzdychamy, tęsknimy i odchodzimy, do naszej rzeczywistości, prozy naszego życia, codziennych stałych obowiązków.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































