Autorski blog regionalny " NA POJAĆWIESKICH RUBIEŻACH " promujący tą urokliwą krainę nieprzerwalnie już ponad 15 lat, pisaną obiektywem fotograficznym wraz z krótkim na temat tekstem. Warto tutaj zajrzeć, na moment, na dłużej - fotograficznie polecam. Zapraszam autor zdjęć - artysta fotograf Leszek Przeborowski.
27 listopada 2024
10 listopada 2024
Cmentarze wojenne położone wśród drzew, porośnięte mchem, otulone mgłą jesiennej szarugi.
Jesienny, listopadowy czas sprzyja zadumie. Podróżując drogami, obojętnie mijamy ślady naszej przeszłości, takie jak wojenne nekropolie z I wojny światowej. Zagubione wśród drzew i porośnięte mchem, otulone kurzem i mgłą jesiennej szarugi. Żołnierskie mogiły, świadkowie burzliwych i bolesnych lat zmagań narodów, zapomniane przez miejscowych, z rzadka odwiedzane przez turystów i nielicznych pasjonatów historii. Usytuowane w miejscach walk, często pośród drzew, są ważnym i niezwykle charakterystycznym świadectwem dawnych burzliwych dziejów.
Spoczywają na nich żołnierze różnych narodowości: Polacy, Austriacy, Niemcy, Rosjanie. Zaciekłe walki i ogromne straty w ludziach. Ponad 100 lat temu, na frontach I wojny światowej żołnierze ginęli masowo. Walczono nie na swojej ziemi, daleko od domu. Polityka i wojna rzuciła ich na te tereny. Niezależnie od ich wyniku, żołnierze obu walczących stron zawsze są zmuszeni do zapłacenia najwyższej ceny. Wielu z nich pozostało już na zawsze. Wróg po śmierci przestawał być wrogiem, bez względu na narodowość i formację, w jakiej służyli pochowani w nich żołnierze.
Groby te muszą być pielęgnowane, co wynika nie
tylko z norm prawa krajowego oraz norm religijnych. Cmentarze z I wojny światowej
przedstawiają dużą wartość historyczną , społeczną lub naukową z tego powodu są
objęte jedną z form ochrony, wpisem do rejestru zabytków. Już sam ten fakt może stanowić wystarczający
powód, by te historyczne cmentarze
wojenne otaczane były szacunkiem i powagą stanowiąc świadectwo historii tej
ziemi.
1 listopada 2024
Listopadowa zaduma nad przemijaniem, to szczególny czas w chrześcijańskiej tradycji narodu.
Czas płynie, zmieniają się pory roku, i znów mamy listopad - miesiąc refleksji nad sensem ludzkiego życia i przemijania, to bardzo ważny czas w chrześcijańskiej tradycji narodu. Wtedy wszystkie drogi prowadzą na cmentarze. Stroimy groby przyozdabiając je w wiązanki kwiatów, zatrzymujemy się na chwilę w kontemplacji. Pięknym polskim zwyczajem jest zapalanie znicza na grobach. Tradycja ta ma korzenie w odległych czasach.
W klimat tego nostalgicznego pejzażu wpisuje się pamięć o naszych zmarłych. Myślimy o zmarłych bardziej niż w innym czasie. Przypominają się nam bliscy, którzy odeszli. Listopadowa zaduma nad przemijaniem jest również okazją do refleksji nad własnym życiem, nad postępowaniem wobec bliźnich . Te pełne wspomnień dni przywodzą na myśl również pokolenia Polaków, którzy swoje życie oddali za wolność Ojczyzny. Jesienna aura doskonale nastraja do zadumy nad sensem ludzkiego życia i nad własną nieśmiertelną duszą.
Obserwując zmiany w przyrodzie dostrzegamy powolny upływ czasu, bo mijają dni, tygodnie, miesiące i lata. Mocniej niż zazwyczaj dociera do nas prawda o doczesnym przemijaniu, o tym że kiedyś ziemskie życie dobiegnie do mety, która stanie się dla nas nowym początkiem, bo nasze serce poszukuje wieczności i nieskończoności. Pamiętajmy w te szczególnie ważne listopadowe jesienne dni, że „Człowiek żyje dopóty, dopóki trwa pamięć o nim”.

















































