2 grudnia 2012


W Grudniu po południu, czyli wędrówka nad jezioro.

W Grudniu po południu, czyli wędrówka nad jezioro.

W Grudniu po południu, czyli wędrówka nad jezioro.

W Grudniu po południu, czyli wędrówka nad jezioro.

W Grudniu po południu, czyli wędrówka nad jezioro.

24 listopada 2012


Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Listopad jest to miesiąc, który wprawdzie nie zachęca do przebywania w plenerze. Nawet i teraz – późną jesienią – warto, choćby na krótko, zajrzeć do lasu, na łąkę, czy nad rzekę, jezioro, aby przekonać się, co w „trawie piszczy”. Na drzewach prawie nie ma już liści. Leżą one teraz grubą, szeleszczącą warstwą na ziemi. Rośliny zielne przygotowują się do zimy – ich substancje pokarmowe są sprowadzane do ukrytych pod ziemią kłączy. W jeziorach reagując na obniżanie się temperatury wody, ryby przemieszczają się coraz głębiej w poszukiwaniu miejsc, gdzie będą zimowały. W świecie zwierząt najintensywniej pracują późną jesienią - bobry. Wtedy ścinają najwięcej drzew. Odcięte gałęzie zatapiają w wodzie, tworząc zapasy na zimę. Listopad większość z nas uważa za najsmutniejszy miesiąc w roku. Dużo w tym prawdy. Bo i przyroda nas tak nastraja, ale nie martwmy się. Po listopadzie nastanie przecież grudzień, który przyniesie nam w darze śnieg i przede wszystkim święta Bożego Narodzenia, uważane przez większość z nas za najpiękniejsze święta w roku.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

Wędrówka późną jesienią po Suwalszczyźnie.

14 listopada 2012


"MÓJ ROWER" -- Film reż. Piotra Trzaskalskiego.
Na planie filmowym z gwiazdami polskiego filmu na Sejneńszczyźnie.

Mieszkańcy Sejneńszczyzny mogli podpatrywać w ubiegłym roku pracę, znanych polskich aktorów na planie filmu „Mój Rower”, którego to premiera kinowa odbędzie się już 16 listopada. To duża frajda zobaczyć jak powstawał film, a przede wszystkim jak na żywo wyglądają ulubieńcy widzów. Poszczególne sceny filmowe według scenariusza powstawały w miejscowościach: Posejnele, Sztabinki, Kukle oraz na jez. Pomorze k/ Gib. Film „Mój Rower” to opowieść o mężczyznach z tej samej rodziny, reprezentujących kolejne pokolenia i ich wzajemne relacje. Główni bohaterowie – dziadek Włodek (Michał Urbaniak) syn Paweł (Artur Żmijewski), oraz wnuk Maciek (Krzysztof Chodorowski), są skłóceni, nie widzieli się od lat. Pewne wydarzenie, które rozegra się w rodzinie, spowoduje jednak, że bohaterowie w końcu się spotkają i skonfrontują ze sobą. Będą musieli nauczyć się tego, jak ze sobą rozmawiać i wzajemnie się zrozumieć. Film „Mój rower” był emocjonalnym wyzwaniem także dla samego reżysera. „Wiele rzeczy i myśli, o których opowiadam - przeżyłem i dotknąłem" - powiedział reżyser”. Nagrodzony na tegorocznym festiwalu w Gdyni za najlepszy scenariusz i Toruniu za najlepszy film polski, którego to ekipa filmowa zachwyciła się niezwykłością krajobrazów i miejsc Sejneńszczyzny. Dla potrzeb filmu poszukiwano właśnie takich małych, urokliwych miejsc. Można by powiedzieć - cichej ale uroczej prowincji, z dala od miast, by w jakiś sposób przedstawić wszystko to, co zdarzyło się w filmie. Zdjęcia na Sejneńszczyźnie do filmu kręcono przez 16 dni. Wspólnie zadecydowano, że właśnie tutaj powstanie duża część zdjęć do filmu „Mój rower” z Arturem Żmijewskim, Krzysztofem Chodorowskim, Witoldem Dębickim i jazzmanem Michałem Urbaniakiem w tych pięknych i urokliwych zakątkach, jednocześnie będąc jedną z najlepszych form promocji Sejneńszczyzny.

"MÓJ ROWER" -- Film reż. Piotra Trzaskalskiego.
Na planie filmowym z gwiazdami polskiego filmu na Sejneńszczyźnie.

"MÓJ ROWER" -- Film reż. Piotra Trzaskalskiego.
Na planie filmowym z gwiazdami polskiego filmu na Sejneńszczyźnie.